Wideo na żądanie w zasięgu ręki? Być może już niedługo…

Jak twierdzą operatorzy telewizji kablowych i dostawcy usług telekomunikacyjnych, całkiem realnie jest wprowadzenie w niedługim czasie w Polsce usługi VoD, czyli wideo na żądanie. Teoretycznie nawet od jutra. Ale…
Na przeszkodzie stają dwie rzeczy: biblioteka filmów i przepustowość łącz, która powinna gwarantować transfer 1,5, – 3,5 Mb/s w zależności od stopnia kompresji sygnału.

Co to w ogóle jest?

Usługa VoD jest z reguły usługą towarzyszącą dla telewizji cyfrowej lub dostępowi do Internetu, głównie ze względu na wymagania techniczne.
Istota działania jest bardzo prosta: dostajemy specjalne urządzenie (set top box), które podłączamy do telewizora. Umożliwia ono połączenie się ze stroną dostawcy usługi. Z listy filmów wybieramy interesującą nas pozycję i teraz mamy do wyboru: czy oglądamy film od razu, czy wybieramy kanał, gdzie co kilkanaście minut rozpoczyna się nowy seans interesującego nas filmu. Opłata z film zostaje wliczona do naszego abonamentu.

Na dzie? dzisiejszy żadna z firm mogących świadczyć tę usługę nie ma dostępu do filmów. Nie znaczy to, że mieć nie będzie. Wykupienie praw do emisji nie stanowi większego problemu w sensie technicznym, ale dużą przeszkodą – szczególnie dla niewielkich firm – są pieniądze, które trzeba wyłożyć za dostęp do filmoteki TVP (klasyka polskiego kina) i zachodnich wytwórni. Niekiedy dodać można jeszcze brak zainteresowania właściciela zbioru współpracą z małym providerem.
Jeśli jesteśmy przy pieniądzach… Wedle szacunków jest duże zainteresowanie usługą VoD. Z przeprowadzonych przez TP S.A. bada? wynika, że statystyczny użytkownik byłby skłonny zapłacić ok. 5 PLN za film, do tego 20 PLN za abonament. TP S.A. zamierzająca wprowadzić VoD razem z telewizją cyfrową i dostępem do Internetu, za taki pakiet skalkulowała cenę na poziomie 250 – 300 PLN. Istnieje nadzieja na obniżenia opłat wraz ze wzrostem ilości abonentów.

Druga sprawa to prędkość transmisji. Neostrada oferuje przepustowość 2 – 5-krotnie niższą niż wymagana (zależy od szacunków przy ustalaniu prędkości gwarantowanej aby usługa działała prawidłowo), co nie znaczy, że to się nie zmieni wraz z pojawieniem się VoD w ofercie.
Dialog wiąże wprowadzenie VoD do swojej oferty (prawdopodobnie będzie również telewizja i muzyka) z usługą szerokopasmowego dostępu do Internetu – Dialnet DSL.
Operatorzy telewizji kablowych zapowiadają rozszerzenie oferty o VoD za rok lub dwa. Głównie spowodowane jest to koniecznością inwestycji w pewne rozwiązania techniczne oraz brakiem rozpoznania takiej potrzeby u klienta – przynajmniej tak dziś twierdzi przedstawiciel jednej ze stołecznych kablówek oraz przedstawiciel TP S.A.

Miejmy nadzieję, że zainteresowanie szybko przekształci się w uświadomioną potrzebę. Dzięki temu, w ko?cu przestaniemy być zależni od oferty filmowej telewizji publicznej i niepublicznej. (“Sami swoi” w każde święta to już przegięcie…)

[źródło: Gazeta Wyborcza]